sobota, 11 stycznia 2020

Dlaczego odradzam kupowanie wielorazowych woreczków?

Odradzam i zniechęcam do kupowania woreczków wielorazowych. A przynajmniej w pierwszym momencie. Wiecie dlaczego? Postaram się to wyjaśnić....



Do czego służą wielorazowe woreczki na zakupy?

Woreczki wielorazowe dość odważnie zaczynają pojawiać się w naszej codziennej przestrzeni. Używamy ich głównie po to, by móc zrezygnować z jednorazowych folii i opakowań.

Kiedy jest to możliwe?
- przy kupowaniu jabłek, gruszek lub innych owoców na wagę
- przy kupowaniu marchwi, cebuli, papryki, pomidorów i innych warzyw na wagę
- przy kupowaniu bułek lub chleba
- przy kupowaniu orzechów lub innych drobiazgów

Można przy tych zakupach użyć jednorazowych "zrywek", ale... Trudnością jest to, że taka zrywka jest nam potrzebna jedynie przez kilkanaście lub kilkadziesiąt minut, a później trafia do kosza i na wysypiska. Zostaje także obok nas (nie na naszych oczach) przez setki lat! Kiedy mamy alternatywę (czyli woreczki wielorazowe) dobrze jest, kiedy nauczymy się z niej korzystać. Tak, wielorazowe woreczki mogą być naprawdę bardzo dobre!

Jakie można spotkać wielorazowe woreczki?

Różne woreczki mają zupelnie różne zastosowania. Tam, gdzie waga ma znaczenie (w kupowaniu warzyw i owoców lub innych rzeczy na wagę) najlepsze są woreczki, które są.... najlżejsze. Są to czienie siateczkowe woreczki, woreczki z cieniutkiej bawełny lub cienkiego lnu. Na co można zwrócić uwagę? Np. na to, by użyty do zamykania sznurek nie był zbyt gruby, bo także może szwiększać wagę ogólną woreczka. Chyba, że mamy możliwość z tarowania wagi... Jeśli nasze zakupy i ich waga nie ma większego znaczenia (warzywa kupowane na sztuki, pieczywo na sztuki) to waga i rozmiar woreczka także nie mają większego znaczenia.

Po co wyjaśniam rodzaje i zastosowania? Byście mieli możliwość sprawdzenia w swoim domu jednej rzeczy!

Dlaczego i kiedy zrezygnuj z ich kupowania?

Zupełnie bezsensowne w dbaniu o środowisko jest kupowanie nowych rzeczy jeśli może się okazać, że ich nie potrzebujemy! Dlaczego odradzam na samym początku kupowanie wielorazowych woreczków? Byście mieli chwilę na refleksję, czy są Wam rzeczywiście potrzebne. Wiecie, że będziecie ich używać?

Sprawdźcie w swoim domu, czy już takich nie macie. Możecie wykorzystać te woreczki, które już kiedyś kupiliście lub dostaliście. Czasami w takich lub podobnych przynieśliście do domu nowe kosmetyki, może w takie materiałowe woreczki mieliście zapakowany nowy szal, dziecięcą zabawkę, pościel. Nie wiem gdzie jeszcze mogliście dostać takie woreczki - spróbujcie sobie przypomnieć. Najlepsze są te woreczki, które już masz!

Możliwe także, że zamiast woreczków uda się Wam wykorzystać inne opakowania, które już macie. Pudełka, saszetki, kiedyś użyte foliowe torebki, zapomniane bidony, butelki, słoiki - one wszystkie mogą się Wam przydać w zakupach, podczas których zechcecie ograniczyć ilość wytworzonych przez Was jednorazowych śmieci.

Krok drugi, to szukanie woreczków w najbliższym otoczeniu. Może jesteś w stanie je przygotować samodzielnie? Może szyje je koleżanka? Może szyje je sąsiadka? A może są wykonywane przez lokalne stowarzyszenia? Sprawdź to - być może ich zakup lokalnie będzie także wsparciem ważnej, lokalnej inicjatywy. To bardzo ważne, by w taki sposób ograniczać transport i ślad, jaki woreczki zostawią po sobie zanim trafią w Wasze ręce. Być może przy okazji uda się Wam przyczynić do powstania ciekawych działań na rzecz lokalnej społeczności. Byłoby cudnie!


Kiedy kupić i jakie woreczki wielorazowe wybrać?

Jeśli okaże się, że jednak chcecie kupić... Szukajcie u polskich twórców. Wasze wydane pieniądze trafią w większości do małych pracowni, zostaną kolejny raz wydane w Waszej okolicy wspierając następną osobę. Wesprą pracowników szyjących w godnych warunkach! 

Ważna rzecz: niektóre z ogólnodostępnych woreczków szyte są w krajach azjatyckich. Większość pieniędzy jakie za nie zapłacimy - trafia do odległych systemów gospodarczych. Zwróćcie na to uwagę, pytajcie o to i sami zdecydujcie o tym, czy (biorąc pod uwagę cenę, jakość i pochodzenie) chcecie je mieć.

Jeśli macie jakiekolwiek pytania i wątpliwości - nie bójcie się pytać! Większość osób tworzących woreczki zna się świetnie na temacie. Pomogą, doradzą, podpowiedzą. I na pewno będą z Wami świętować Wasze małe-wielkie sukcesy w rezygnowaniu z jednorazówek. Powodzenia Wam życzę i trzymam nieustannie kciuki!



5 komentarzy:

  1. Ja planuję uszyć sobie taki woreczek ze starej firanki, ale masz rację. Muszę się rozejrzeć po domu, bo mam wrażeni, że gdzieś mi taki woreczek leży.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy tylko ja kładę owoce i warzywa od razu na ladzie a potem wrzucam do plecaka? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również jak biorę jedną cukinię czy jedno kiwi to kładę na wadze i wrzucam do plecaka, ale jak mam wziąć 6 jabłek czy 4 cytryny to już jest kłopot ponieważ potrafi to uciekać w różne strony a osoby stojące za mną wydają wtedy odgłosy niezadowolenia ;) także wtedy woreczek się jednak przyda :)

      Usuń
    2. Mi też czasami się tak zdarza. Myślę, że problematyczne mogą być np czereśnie ;) w innych przypadkach na pewno można sobie poradzić nawet bez własnych woreczków

      Usuń

Masz chęć coś dodać? Zapraszam!